Powolny poranek z szarlotką i ukochanym kominkiem w tle!

Przepisów na szarlotkę chyba nie sposób zliczyć. Podejrzewam, że każda z nas robi ją w inny sposób, albo korzysta z kilku ulubionych przepisów. Ja tak właśnie mam. Szarlotka za każdym razem wygląda u mnie trochę inaczej. Dzisiejszą, często robię z dodatkiem orzechów włoskich. Drobno je siekam i dodaję do jabłek. Lubię jak chrupią. Tym razem z braku czasu na obieranie orzechów z łupinek, ograniczyłam się do wersji podstawowej. Jest równie smaczna, choć brak jej charakterystycznej chrupkości… Zajadałam ją przy moim ukochanym kominku. To mój już prawie czteroletni prezent od Taty. To, że mogę cieszyć oko tym, co zrobił dla mnie z miłością i wielkim zaangażowaniem, jest bezcenne… Z każdym rokiem uwielbiam ten kominek jeszcze bardziej. Szczególnie nieoceniony jest w takie dni, jak dzisiejszy. Wnosi do mojego mieszkania trochę światła i romantyczności. Zawsze zachwyca moich gości, a ja z nieukrywaną dumą mówię, że to Tata… Nie będę jednak kryć, że są chwile gdy korci mnie, by zdecydowanie bardziej go ozdobić. Mam tu na myśli ornamenty. A Wy co myślicie?

zwyczuciemsmaku.pl

Przepis na szarlotkę!

Składniki na ciasto:
500 g mąki
250 g masła
pół szklanki cukru
1 łyżeczka cukru waniliowego
2 łyżeczki proszku do pieczenia
2 żółtka
2 łyżki kwaśnej śmietany

Składniki na nadzienie z jabłek:
2,7 kg jabłek (szara reneta będzie najlepsza)
2 łyżeczki cynamonu
1/3 szklanki cukru
1 laska wanilii

dodatkowo 4 łyżki bułki tartej i cukier puder

Przygotowanie ciasta:
Wszystkie składniki umieszczamy w misce i szybko zagniatamy. Blaszkę o wymiarach 25/40 cm wykładamy pergaminem. Spód blaszki oblepiamy 2/3 ciasta. Nakłuwamy widelcem i odstawiamy na pół godziny do lodówki, a następnie przez 15 minut podpiekamy w piekarniku nagrzanym do 180 stopni (funkcja termoobiegu). Po upieczeniu posypujemy bułką tartą. Pozostałą 1/3 ciasta owijamy folią spożywczą i również schładzamy.

Przygotowanie nadzienia jabłkowego:
Umyte i obrane jabłka kroimy na ćwiartki. Wykrawamy gniazda nasienne, a następnie siekamy w cienkie plasterki. Dodajemy cukier, cynamon oraz nasionka wanilii. Przygotowane nadzienie przekładamy na podpieczony i posypany bułką tartą spód ciasta. Wyrównujemy. Pozostałą schłodzoną część ciasta ścieramy na grubej tarce (bezpośrednio nad blaszką z jabłkami). Pieczemy przez ok. godzinę w piekarniku nagrzanym do 170 stopni (funkcja termoobiegu). Po przestudzeniu posypujemy cukrem pudrem.

zwyczuciemsmaku.pl

zwyczuciemsmaku.pl

zwyczuciemsmaku.pl

zwyczuciemsmaku.pl

zwyczuciemsmaku.pl

zwyczuciemsmaku.pl

zwyczuciemsmaku.pl

zwyczuciemsmaku.pl

27 myśli nt. „Powolny poranek z szarlotką i ukochanym kominkiem w tle!

  1. Piękne zdjęcia! Szarlotka wygląda bardzo smakowicie, ja też często dodaję orzechy i lubię jak chrupią 🙂
    Kominek jest przecudny! Podziwiam 🙂
    Pozdrawiam cieplutko

  2. Cudownie wszystko się komponuje przy tym kominku. .ten mąż to ma się dobrze z taka żona, która bardzo dobrze gotuje (probowalam już) i wszystko upiecze:-) miód&malina:-)

  3. Cudny kominek, nic bym w nim nie zmieniała, jest idealny !!!!! Uwielbiam takie proste formy, już te wszystkie ozdoby, świeczniki, lampki, dekorują i bogacą to miejsce. Pięknie i klimatycznie. A szarlotke z chęcią spróbowałabym, pozdrawiam

    • Myśląc o kominkowych ornamentach zdecydowanie pokusiłabym się o zmniejszenie ilości i formy bibelotów. Na razie jednak rzeczywiście pozostanę przy klasyce. Na szarlotkę i filiżankę kawy oczywiście zapraszam. Kiedy tylko chcesz 😉 Pozdrawiam.

  4. Kominek jest rzeczywiście piękny! Na pewno dumna jesteś z taty 🙂 Mój też był robiony, ale przez wujka 🙂 Ja bym nie dodawała już żadnych ornamentów, bo jest bardzo prosty, a mimo to ozdobny bardzo 🙂 Pięknie go udekorowałaś! Już świątecznie u Ciebie! Cudownie! Mam nadzieję, że się nie pogniewasz jak odgapię te światełka i też coś podobnego zainstaluję u siebie 🙂 U nas już śniegu napadało i zrobiło się świątecznie w końcu 🙂 I świeczniki Twoje piękne! A szarlotkę uwielbiam! Ale wolę jeść niż piec:) Pozdrawiam!

    • Dziękuję. Jestem dumna z Taty i z tego co wyczarował 😉 Bardzo lubię prostą, angielską formę tego kominka, ale jak (chyba) każda baba, czasami chciałabym coś zmienić. Póki co rzeczywiście zostanę przy pierwotnej formie. W świąteczny czas będzie się tak dużo działo na tym kominku, że dodatkowe zdobienia byłby stanowczo przesadzone. Oczywiście pomysł ze światełkami możesz sobie zapożyczyć 😉 Ozdobiłam go tym sztucznym światłem ze względu na mojego synka, i jego bezpieczeństwo. W dzień zapalamy lampki, a wieczorem gdy idzie już spać, żywe światło świec. Troszkę zazdroszczę pierwszego śniegu, ale pewnie niebawem i my się go doczekamy. Cieszę się, że podobają Ci się moje świeczniki, a szarlotkę to chyba każdy woli jeść niż piec 😉 Taka uroda tego ciasta 😉 Pozdrawiam ciepło. Buzia.

  5. Szarlotka wygląda wspaniale. Muszę ją wypróbować, ale z orzechami – takiej jeszcze nie jadłam 🙂
    Kominek jest piękny, nie ozdabiałabym go. 🙂 Masz zdolnego Tatę 🙂
    Twój blog to piękne miejsce w sieci. 🙂
    Pozdrawiam ciepło 🙂

  6. Ależ zapachniało Świętami :)) szarlotka wygląda obłędnie, jeszcze tylko gałka lodów z bitą śmietaną i wcinamy 😉 kominek prezentuje się przepięknie! ślicznie urządziłaś ten kącik 🙂 pozdrawiam

    • Świętami pachnie u mnie już coraz mocniej. Każdego dnia coś obmyślam i pomału dekoruję… Cieszę się, że Ci się podoba. Dziękuję za odwiedziny! Pozdrawiam!

  7. Wspaniały kącik… Z największą przyjemnością spędziłabym tak kilka słodkich chwil:)

  8. Wczoraj zrobiłam tę szarlotkę, dodałam tylko mąki pszennej pełnoziarnistej – wyszła świetna:)Będę zaglądać tu częściej doskonała inspiracja!!!
    Dziękuję i pozdrawiam.

  9. KOMINEK TO MOJE JEDNO Z ŻYCZEŃ NOWOROCZNYCH 🙂 JEST U CIEBIE CUDOWNIE… NAPATRZEĆ SIĘ NIE MOGĘ TAKI SPOKÓJ MAGIA… NI JA TU ZOSTAJE NA ZAWSZE <3 BRAWO !!

    • Zapraszam, rozgość się na dobre. Co do kominka, to też był moim wielkim marzeniem, od zawsze. I w końcu kilka lat temu, jak jeszcze było to bardzo mało popularne wymyśliłam sobie taki i taki mam. A to wszystko dzięki rękom taty, za co jestem mu bardzo wdzięczna.

      • Tak !! cudowny jest ten twój kominek <3 za każdym razem jak wchodzę tutaj to się rozpływam … jest tak pięknie… 🙂 a kocyk włochaty skąd ? sama chyba sobie taki położę przy kominku 🙂 🙂

        • Cieszę się Madziu, że stworzyłam klimat, przy którym jesteś w stanie się rozpłynąć 😉 „Włochacz” pochodzi z IKEA i jest to mały dywanik imitujący owczą skórę. Teraz pojawiły się też nico inne, szare. Też piękne. U mnie szary zagości w sypialni 😉 Ślę uściski!

Odpowiedz na „DessideriaAnuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.