Noworoczne placuszki z Monte!

zwyczuciemsmaku.pl

Noworoczne śniadanie musiało być odświętne. I choć wstaliśmy później niż zwykle, trochę niewyspani z wiadomych względów, to pierwszy dzień Nowego Roku obowiązkowo musieliśmy rozpocząć miłym akcentem. Chyba nie bez przyczyny mówi się, że jaki Nowy Rok, taki cały rok. Śniadanie miało być wytrawne. Przynajmniej tak planowałam… po wstaniu z łóżka okazało się jednak, że mamy ochotę na coś słodkiego, a że w lodówce nie było ani jogurtu, ani maślaki, a mleko ostało się w ilości, którą jedynie mogłam zabielić kawę, postanowiłam wykorzystać Monte oraz migdały i z nich powstały bardzo smaczne placuszki. Do tego ekspresowa konfitura pomarańczowa, croissanty, świeżo wyciskany sok z jabłek i pomarańczy i słodkie śniadanie gotowe. Pięknego Nowego Roku!

zwyczuciemsmaku.pl

zwyczuciemsmaku.pl

zwyczuciemsmaku.pl

Składniki:
220 g Monte (4 małe opakowania)
4 czubate łyżki mąki pszennej
2 duże jajka
1 łyżka cukru waniliowego
1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
5 łyżek płatków migdałowych
dodatkowo olej do smażenia

Przygotowanie:
Do miski wbijamy jajka, dodajemy Monte i miksujemy. Stopniowo dodajemy mąkę wymieszaną z cukrem waniliowym i proszkiem do pieczenia. Masa powinna mieć gładką konsystencję. Na koniec dodajemy płatki migdałowe i delikatnie mieszany łyżką. Nakładamy na rozgrzaną patelnię małymi porcjami i smażymy. Podajemy z dowolną konfiturą, twarożkiem lub świeżymi owocami.

zwyczuciemsmaku.pl

zwyczuciemsmaku.pl

zwyczuciemsmaku.pl

zwyczuciemsmaku.pl

zwyczuciemsmaku.pl

zwyczuciemsmaku.pl

zwyczuciemsmaku.pl

32 myśli nt. „Noworoczne placuszki z Monte!

  1. Mniam! Muszę spróbować przepis, zwłaszcza że z chłopakami lubimy dania tego typu 🙂 świetny klimat, piękne nakrycie stołu, mogłabym zamieszkać :))) no i dziękuję za szerszą perspektywę zdjęć :))) Wszelkiej pomyślności w 2015 roku!

    • Dziękuję za życzenia i ciepłe słowa! Również życzę Ci samych pięknych chwil w Nowym Roku. Pozdrawiam!

  2. pięknie nakryte ,pięknie podane i pewnikiem pyszne te placuszki 🙂 wszystkiego dobrego w Nowym Roku 🙂

    • Ale mi ładnie napisałaś 😉 Nawet nie zdawałam sobie sprawy, że te zdjęcia, aż tak wpływają na zmysły i wyobraźnię 😉 Ściskam oraz życzę Ci Asiu i Rodzince wszystkiego dobrego w Nowym Roku!

  3. Piękna porcelana i te smakołyki… jednym słowem wymarzone śniadanie 🙂
    życzę samych takich cudownych poranków w nowym roku i powodów do tego aby uśmiech był ciągle obecny, i zdrowia bo ono najważniejsze 🙂
    Pozdrowienia noworoczne!
    Kasia.

    • Dziękuję Ci Kasiu za życzenia. Tobie i Twoim najbliższym również życzę pięknego i pomyślnego 2015 Roku. Pięknych inspiracji i realizacji marzeń! Ściskam.

  4. Placuszki kuszą, oj kuszą….
    Ale porcelankę to bym Ci podkradła… Noooo… z placuszkiem włącznie (albo nawet i trzema, a co się będę rozdrabniać! 😉 )

  5. Cudnie i pysznie !!!!!!
    I widzę Twoją kuchnię !!!!! Jest obłędna !!!!!
    Ja ciągle zastanawiam się jakie uchwyty, bo te stare mają szerszy rozstaw i mogą być widoczne kółeczka po otworkach. Ciągle myślę jaki blat, u Ciebie jest jasny, biały, czy szary ?, ja myślałam o ciemnym ale nie praktyczny, chociaż w kuchni i tak ciągle się przeciera klika razy na dzień . Dużo znaków zapytania, ale co do jej malowania to pracuję od nowego roku ze zdwojoną siłą nad swoim ukochanym, hi hi hi , i jest światełko w tunelu, pozdrawiam cieplutko

  6. Musiałam do Ciebie napisać, zaczynamy malować !!! Czekam tylko na telefon aby umówić się na konkretny dzień !!!!! Zamówiłąm ze stolikiem uchwyty nowe w Ikea. Mam nadzieję, że nie będzie widać kółek po starych, ach raz kozie śmierć, pozdrawiam KOchana ?

    • No to urobiłaś go w ekspresowym tempie 😉 Super!!! Będzie pięknie!!! Przepięknie! Jestem pewna!
      Pytałaś o mój blat. Wybrałam biały, choć zastanawiałam się też nad drewnianym i ciemnym. W końcu postanowiłam, że drewniany nie, bo jego odcień (wręcz miodowy) nie pasował do tego co mam na podłodze (jasne, biało-szaro-mysie drewno), a nie lubię łączyć ciepłych i zimnych odcieni drewna. Ciemny zaś nie, bo strasznie na nim widać wszelkie zabrudzenia, a poza tym u mnie w domu w mig osiada kurz, więc z moim pedantycznym usposobieniem wiecznie latałabym ze ścierką, a nie o to mi chodziło 😉 Bałam się tego mojego bardzo białego wyboru, ale czarne uchwyty zrobiły swoje. Koniec końców utwierdziłam się w przekonaniu o słuszności swoich postanowień. Daj znać co o swoich decyzjach. Ale i tak jestem pewna, że jakiego wyboru byś nie dokonała, to i tak urządzisz tą kuchnię z wielką klasą. Całuję. Aga

  7. Mam ciągle dylemat, bo zamówiłam uchwyty muszle, takie jak mam w witrynie a one są wąskie. Te moje teraz mają szeroki rozstaw otworów. Jak mi pomalowali jedne drzwiczki i wspomniałam o tych uchwytach to od razu powiedzieli, ze będzie widać otworki tzn, kółka po nich. I ciągle się biję z myślami. Jutro też zobaczę jakie uchwyty są u nas, jeśli jakieś mnie zachwycą to Ikeoskie będą niepotzrebnym wydatkiem. Był dzisaj stolarz u którego zamówię blat, i który kiedyś stawiał te meble, potrzebowąłam kilku rad, Bo i elementy z płyty trzeba albo malowaćalbo wymienić na nowe, np. cokoły. Zdawałoby się , że to tylko pomalowanie frontów a tu problem goni problem, mój chyba nie zdawał sobie sprawy, hi hi hi . Zastanawiam się nad pomalowaniem góry ściany farbą tablicową, widziałam u Ciebie, w poście , jak gotowałas u chyba Kucharskiego ? ALe to do przemyslenia. Mam mętlik w głowie ale jakoś to bedzie. Trzymaj kciuki ! 🙂

    • Musze napisać ! Własnie zabrali mi fronty !!!! Machina ruszyła !!!!
      U nas nie ma żadnych uchwytów, więc będę ikeowskie. Ale pan , który będzie malował powiedział,że się postara aby nie było widać kółek, uf może będzie dobrze. I patrzę na Twój blat, kurcze może zrobię jasny np. szary, jeszcze pomyślę, nie zdążyłam pojechać do stolarza aby obejrzeć fronty, pozdrawiam i życzę miłego wieczoru ! Jestem strasznie podekscytowana !!!!

    • Uchwyty muszle są piękne. Też je rozważałam, ale stwierdziłam, że będą za toporne do mojej małej kuchni. Wybrałam delikatniejsze, choć zawsze rozpływam się nad muszelkowymi. Szczególnie podobają mi się w kuchni w stylu angielskim… do tego wyspa i piękny stół, marzenie 😉 Myślę, że pomysł z kredową ścianą jest bardzo fajny, tylko szczerze mówiąc nie wiem czy na Twoim miejscu zdecydowałabym się na ten motyw, z racji tego że masz już taką kredową ścianę. Może warto to jeszcze przemyśleć, żeby nie przedobrzyć… A co do wymiany frontów, to rzeczywiście tak to wygląda. Wydaje się, że to prosta rzecz, a tu ciągle coś dochodzi. U nas też miała być tylko taka mała zmiana, a tu okazało się, że zmieniliśmy też blat, zlew, baterię, półki i dorobiliśmy szafki górne… Cóż, życie. A Twój mąż musi przełknąć tę być może gorzką dla niego pigułkę. Jak się ma kreatywną żonę, to czasem tak bywa 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *