Bardzo zimowy, wręcz świąteczny sernik imbirowy z wanilią i polewą z chałwy!

Serniki ubóstwiam, bo kocham to za małe słowo. Mogłabym je jeść codziennie. Uwielbiam z nimi eksperymentować i dla wzbogacenia smaku dodawać coraz to nowe składniki. Kiedyś ktoś mi powiedział, że moje serniki są zupełnie inne od wszystkich, bo są jak ptasie mleczko. Coś w tym chyba jest, bo zwykłam je piec w kąpieli wodnej, a ta sprawia, że są niewiarygodnie puszyste, wilgotne i delikatne. Mają wręcz piankową konsystencję. Ten dzisiejszy sernik polecam każdemu, kto chce w swojej kuchni poczuć już zimowy aromat i smak pikantnego imbiru, słodkiej wanilii i rozpływającej się w ustach chałwy. Myślę, że to ciasto to mój faworyt wśród zimowych deserów. Jestem dumna z tego przepisu i zachęcam do wypróbowania go 😉

zwyczuciemsmaku.pl

Składniki:
1 kg gotowego twarogu na sernik
6 jajek
1,5 szklanki cukru
2 budynie waniliowe
1 łyżka mąki ziemniaczanej
1 łyżeczka proszku do pieczenia
szczypta soli
5 cm kawałek korzenia imbiru (starty na tarce o małych oczkach)
1 laska wanilii (użyjemy tylko nasionek)
150 g chałwy waniliowej
125 ml śmietanki kremówki 30%

dodatkowo
50 g chałwy do pokruszenia na wierzchu ciasta (u mnie waniliowo-kakaowa)

zwyczuciemsmaku.pl

Przygotowanie:
Żółtka ubijamy z cukrem na kogel mogel. Stopniowo dodajemy ser. Gdy masa uzyska jednolitą konsystencję łączymy ją z budyniem, mąką ziemniaczaną, proszkiem do pieczenia, otartym imbirem i nasionami wanilii. Białka ze szczyptą soli ubijamy na sztywno. Dodajemy do masy serowej i delikatnie mieszamy (już nie mikserem, a szpatułką). Gotową masę przekładamy do wyłożonej pergaminem tortownicy (wykładamy dno oraz boki blaszki, można ją wcześniej lekko wysmarować tłuszczem, by papier lepiej przywarł), którą następnie owijamy folią aluminiową. Pieczemy w kąpieli wodnej, przez 30 minut w piekarniku nagrzanym do 180 stopni (po tym czasie otwieramy piekarnik i w razie potrzeby delikatnie obracamy ciasto), a następnie przez kolejne 30 minut w 160 stopniach (funkcja termoobiegu). Po upieczeniu sernik pozostawiamy do wystudzenia w minimalnie uchylonym piekarniku. Wystudzony wstawiamy na kilka godzin do lodówki. Śmietankę i rozkruszoną chałwę umieszczamy w rondelku i podgrzewamy na małym ogniu. Staramy się energicznie mieszać, by chałwa całkowicie się rozpuściła i w połączeniu ze śmietanką uzyskała gładką aksamitną konsystencję. Gotową, jeszcze ciepłą masą polewamy wierzch zimnego sernika. Rozkruszamy pozostałą chałwę i jeszcze chwilę schładzamy.

zwyczuciemsmaku.pl

zwyczuciemsmaku.pl

zwyczuciemsmaku.pl

zwyczuciemsmaku.pl

zwyczuciemsmaku.pl

zwyczuciemsmaku.pl

zwyczuciemsmaku.pl

27 myśli nt. „Bardzo zimowy, wręcz świąteczny sernik imbirowy z wanilią i polewą z chałwy!

  1. Witaj 🙂 Wpadłam z rewizytą, ale widzę, że o za późnej porze :), bo nie wypada się teraz objadać :), a ja na widok tych smakołyków głodna się zrobiłam :).
    Widać, że sernik pychota!
    Pozdrawiam! Marta

  2. Mam bardzo podobny przepis, ale bez chałwy i imbiru, a do tego nigdy nie piekłam w kąpieli wodnej 🙂 Muszę spróbować!
    Pozdrawiam cieplutko

  3. Cudowny serniczek… Musi obłędnie pachnieć… Niedawno trafiłam na Twój blog… Jestem pod wrażeniem pięknych aranżacji na zdjęciach.. Bardzo urokliwe i klimatyczne:) Pozdrawiam ciepło!

    • Pachnie rzeczywiście obłędnie (będzie idealny na zbliżające się święta). Cieszę się, że do mnie trafiłaś i mam nadzieję, że tu zostaniesz 😉 Pozdrawiam serdecznie i dziękuję za miłe słowa 😉

  4. Witaj, czy możesz wytłumaczyć na czym polega kąpiel wodna? Chciałabym upiec sernik, ale kompletnie nie mogę sobie wyobrazić owej kąpieli.

    Serdecznie pozdrawiam,
    ASIA

    • Witaj, już Ci wszystko tłumaczę. Musisz mieć szczelną tortownicę, żeby mieć pewność, że nie dostanie się do niej woda. Na dno tortownicy wepnij papier do pieczenia, wypuszczając go na zewnątrz. Boki formy lekko posmaruj masłem i przyklej do nich odpowiednio przycięty pergamin (będą to dwa pasy o szerokości ok 10 cm). Przytnij 2 arkusze folii aluminiowej. Jeden połóż na drugim tak, by zachodziły na siebie w połowie. Na środku folii połóż tortownicę i dokładnie ją owiń. Powtórz tą czynność (wtedy masz pewność, że forma będzie szczelnie owinięta). Teraz możesz do formy przelać masę serową. Przygotuj większą dość głęboką i nieprzeciekającą formę. Ja używam prostokątnej. Tej, która była zakupiona z piekarnikiem jako jego wyposażenie. Do niej powinna zmieścić się Twoja tortownica. Delikatnie wlewam gorącą wodę do większej formy, tak, by woda sięgała przynajmniej 1/3 wysokości tortownicy. Najlepiej robić to już w rozgrzanym piekarniku. I to wszystko, pieczesz zgodnie z przepisem. Mam nadzieję, że opisałam to w miarę zrozumiale i upieczesz ten sernik, bo jest wart tego całego „zachodu” 😉 Pozdrawiam serdecznie!

  5. Witaj, jesteśmy właśnie po upieczenie sernika wg Twojego przepisu. Moja druga połowa – umysł ścisły, szybko rozprawił się z zagadkową kąpielą wodną (dziękuję za tak szczegółowe wytłumaczenie:). Niestety z niewiadomych dla mnie przyczyn sernik urósł gigantycznie (po ostygnięciu opadł) i dostała się woda na spód. Upiekł się, jednak bałam się, że przez tą wodę może być jakiś problem. Obróciłam go więc i na 10 min wsadziłam do rozgrzanego piernika, aby woda troszkę wyparowała. Sernik jest jak fale Dunaju:) Jeszcze nie próbowaliśmy – czekamy na gości. Mam nadzieję, że da się go zjeść:) ! Dam znać!
    Pozdrawiam,
    Asia

    • Mam nadzieję, że będzie smaczny! Mój jest zawsze równy (tak jak widać na zdjęciach), więc liczę, że te jak to nazwałaś „fale dunaju” to tylko przypadek, który nie wpłynie na jakość i smak ciasta.
      P.S. Ja po schłodzeniu sernika w lodówce otwieram tortownicę, sernik obracam „do góry nogami” na swojej dłoni i w ten sposób pozbywam się dolnej części blaszki, a następnie pergaminu. Później obracam „do góry nogami” paterę i przykładam do niej spód sernika. Paterę znów obracam, by wróciła na swoje miejsce. Sernik jest na niej ładnie wyeksponowany 😉 To taka uwaga gdybyś chciała zaprezentować go gościom w całej okazałości 😉 Pozdrawiam serdecznie!

  6. matulu …na słowo sernik od razu pracują moje ślinianki ..i to na najwyższych obrotach :))))) ujjjjjjj będę się kulać po tych świętach jeszcze bardziej :)))))

  7. Ponieważ Aga jest moją sąsiadką, miałam okazję spróbować tego sernika prosto spod jej ręki i ujmę to tak – jak żyję lat trzydzieści jeden na świecie, tak lepszego sernika nie jadłam 🙂 Brawo, Aga! Twoje ciasto nie ma sobie równych, a powyższy przepis wklejam do swoich ulubionych i polecam wszystkim na Święta i nie tylko 🙂 K.

    • Dziękuję Kasiu za tak miłe słowa. Nie spodziewałam się, że aż tak będzie Ci smakował 😉 Cieszę się, że wykorzystasz ten przepis. Ja w okrasie przedświątecznym piekłam go już 4 razy i chyba na tym nie poprzestanę 😉 Pozdrawiam.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *