Brownie z nutą pomarańczy!

zwyczuciemsmaku.pl

Dla miłośników czekolady idealne, bo wręcz nią ociekające. Ciężkie, w środku wilgotne, z typowym dla tego rodzaju ciasta zakalcem. Przełamane nutą pomarańczy, która działa tu niczym wisienka na torcie. Ktoś chętny?

zwyczuciemsmaku.pl Składniki:
200 g gorzkiej czekolady dobrej jakości
70 g cukru
130 g mąki pszennej
3 jajka
200 g masła (rozpuszczonego)
szczypta soli
otarta skórka z 2 pomarańczy
cukier puder do podania

zwyczuciemsmaku.pl

Przygotowanie:
Połamaną w drobne kawałki czekoladę rozpuszczamy w kąpieli wodnej, dodajemy stopione masło i mieszamy do uzyskania gładkiej konsystencji. Jajka ubijamy z cukrem na puszysto. Stopniowo, cały czas ubijając, dodajemy masę czekoladową, a następnie mąkę i otartą skórkę z pomarańczy. Gdy wszystkie składniki dobrze się połączą, dosmaczamy szczyptą soli i mieszamy szpatułką. Przekładamy do wyłożonej pergaminem tortownicy o średnicy 24 cm i pieczemy w piekarniku nagrzanym do 160 stopni przez 30 minut. Studzimy. Przed podaniem oprószamy cukrem pudrem.

zwyczuciemamaku.pl

zwyczuciemsmaku.pl

zwyczuciemsmaku.pl

zwyczuciemsamku.pl

zwyczuciemsmaku.pl

zwyczuciemsmaku.pl

zwyczuciemsmaku.pl

zwyczuciemsmaku.pl

 zwyczuciemsmaku.pl

zwyczuciemsmaku.pl

Pączki z dziką różą!

zwyczuciemsmaku.pl

Pieczecie pączki w tłusty czwartek? Ja raczej nie, choć tradycyjnie w tym dniu przygotowuję dla mojej rodziny jakiś pyszny deser. Staram się jednak, by był przynajmniej odrobinę mniej kaloryczny, niż pączki. W tym roku wyjątkowo postanowiłam je zrobić. Delikatny maślany smak połączony z aromatem wanilii i obłędnie pachnącym nadzieniem z dzikiej róży… To moje wspomnienie z dzieciństwa. Mama co roku smażyła pączki lub serowe oponki. Jedliśmy je z bratem jeszcze ciepłe, mimo ciągłych, troskliwych ostrzeżeń „bo będzie Was bolał brzuch”. Smak takich domowych smakołyków znam na pamięć i to są jedne z piękniejszych wspomnień. Obiecuję, że jeśli zrobicie te pączki, to będziecie absolutnie zachwyceni ich smakiem, a widoczne w puchatym cieście maleńkie ziarenka wanilii, jeszcze bardziej podsycą ten zachwyt 😉

zwyczuciemsmaku.pl

Składniki:
500 g mąki pszennej
100 g cukru
100 g masła (rozpuszczonego)
250 ml ciepłego mleka
50 g drożdży
5 żółtek
1 laska wanilii
szczypta soli
marmolada z dzikiej róży
800 g smalcu do smażenia
cukier puder do posypania

zwyczuciemsmaku.pl

Przygotowanie:
Wszystkie składniki powinny mieć temperaturę pokojową. Mleko lekko podgrzewamy. Dodajemy do niego rozkruszone drożdże, łyżkę cukru i łyżkę mąki. Wszystko razem mieszamy i odstawiamy w ciepłe miejsce na ok. 10 minut, by drożdże zaczęły „pracować”.
Przesianą mąkę łączymy z cukrem, solą i wanilią, dodajemy rozpuszczone masło, żółtka oraz zaczyn drożdżowy. Wyrabiamy w misce na gładkie ciasto. Oprószamy mąką, przykrywamy bawełnianą ściereczką i odstawiamy w ciepłe miejsce do wyrośnięcia.
Wyrośnięte ciasto grubo rozwałkowujemy i dużą szklanką wykrawamy krążki. Na każdy krążek nakładamy łyżeczkę różanej marmolady i sklejamy boki, tak by powstała kształtna kuleczka. Pozostawiamy do wyrośnięcia.
Wyrośnięte pączki wrzucamy na rozgrzany smalec i smażymy na złoty kolor z każdej strony.
Należy pamiętać, że tłuszcz nie może być zbyt gorący, bo pączki szybko się przyrumienią, w środku natomiast będą surowe.
Usmażone osuszamy papierowym ręcznikiem, a po przestudzeniu oprószamy cukrem pudrem.

zwyczuciemsmaku.pl

zwyczuciemsmaku.pl

zwyczuciemsmaku.pl

zwyczuciemsmaku.pl

zwyczuciemsmaku.pl

zwyczuciemsmaku.pl

zwyczuciemsmaku.pl

zwyczuciemsmaku.pl

zwyczuciemsmaku.pl

zwyczuciemsmaku.pl

zwyczuciemsmaku.pl

zwyczuciemsmaku.pl

zwyczuciemsmaku.pl

zwyczuciemsmaku.pl

Cuda wianki!

zwyczuciemsmaku.pl

Troszkę mnie tu nie było, ale przytrafiły mi się ferie, więc miałam labę od wszystkiego 😉 No może troszkę przesadziłam, bo jak się jest mamą malucha, to o wolnym z prawdziwego zdarzenia można tylko pomarzyć, ale na szczęście są kochane babcie i dziadek i to z nimi zarówno ja, jak i Tymek spędziliśmy ostatnie dni 😉 Oczywiście nie siedziałam w tym czasie z założonymi rękami 😉 Co robiłam? Plotłam 😉 Plotłam wianki, cuda wianki, na wiosnę i na kolejne święta 😉 Tak wiem, że do wiosny jeszcze daleko, ale wychodzę z założenia, że dobrze być czasami o krok do przodu… Który się Wam podoba najbardziej?

Różowy…, z uroczą budką i pastelowymi drewnianymi pisankami.

zwyczuciemsmaku.pl

zwyczuciemsmaku.pl

zwyczuciemsmaku.pl

Biały…, wręcz cukierkowy. Pięknie migoczące koraliki i obsypane brokatowym pyłem jajeczka, a także dziergane kwiatki dodają mu jeszcze więcej uroku.

zwyczuciemsmaku.pl

zwyczuciemsmaku.pl

Szary…, mój ulubiony 😉 W świątecznym czasie najpewniej ozdobi pokój Tymusia.

zwyczuciemsmaku.pl

zwyczuciemsmaku.pl

zwyczuciemsmaku.pl

Żółty…, z dużą ręcznie malowaną pisanką i zabawnym króliczkiem.

zwyczuciemsmaku.pl

Zielony…, ozdobiony różyczkami i kolorowymi guziczkami.

zwyczuciemsmaku.pl

zwyczuciemsmaku.pl

zwyczuciemsmaku.pl

zwyczuciemsmaku.pl

zwyczuciemsmaku.pl

I znów żółty…, udekorowany jajeczkiem oklejonym kolorowym pergaminem i złotą nitką oraz cudnymi motylkami.

zwyczuciemsmaku.pl

zwyczuciemsmaku.pl

zwyczuciemsmaku.pl

I wszystkie razem 😉

zwyczuciemsmaku.pl

Pozdrawiam. Aga