Zapach świąt, czyli pierniczki i piernikowa chatka!

zwyczuciemsmaku.pl

Miał być kominek, ale i na niego przyjdzie jeszcze kolej. Dziś postanowiłam podzielić się z Wami moim przepisem na piernikowe cuda. Pewnie każdy zadaje sobie to minimum trudu w przedświątecznym czasie i tworzy pachnące goździkami słodkości. W moim rodzinnym domu często powstawały piernikowe, przestrzenne choinki. Z korzennego ciasta wykrawaliśmy różnej wielkości gwiazdki, a po upieczeniu każdą z nich przekładaliśmy lukrem i tak „wyrastały” piękne, słodkie drzewka. Później dekorowaliśmy je kolorowymi cukierkami, jadalnymi koralikami i perełkami lub oprószaliśmy cukrem pudrem. Moja mama robiła także piernikowe szopki bożonarodzeniowe. Były piękne i pełne precyzyjnych detali. Ja w tym roku obok tradycyjnych korzennych ciasteczek, które piekłam z moimi chłopakami, pokusiłam się o zrobienie piernikowej chatki. Do szopki nie miałabym chyba tyle cierpliwości (może muszę do niej dorosnąć…). Miło tak pobyć razem w kuchennym otoczeniu. Mąż przygotował pyszną kawę ze spienionym mlekiem i odrobiną cynamonu, w tle podśpiewywał nam Pan Frank Sinatra i Michael Buble, a nasz Syn był najszczęśliwszym dzieckiem na świecie. Mógł do woli lepić, maziać lukrem i oblizywać słodkości. A to wszystko w towarzystwie swoich najważniejszych…, rodziców. I to jest właśnie magia przedświątecznych chwil…

zwyczuciemsmaku.pl

zwyczuciemsmaku.pl

zwyczuciemsmaku.pl

zwyczuciemsmaku.pl

zwyczuciemsmaku.pl

zwyczuciemsmaku.pl

zwyczuciemsmaku.pl

zwyczuciemsmaku.pl

zwyczuciemsmaku.pl

zwyczucuemsmaku.pl

Składniki:
285 g mąki pszennej
115 g mąki żytniej razowej
130 g cukru pudru
1 łyżka przyprawy do piernika
1 łyżka kakao
1/2 łyżeczki cynamonu
duża szczypta kardamonu
2 cm kawałek imbiru (starty na tarce o małych oczkach)
1 łyżeczka proszku do pieczenia
2 jajka
100 g masła (roztopionego)
100 g miodu (płynnego lub lekko podgrzanego jeśli ma stałą konsystencję)

Na lukier:
1 szklanka cukru pudru
1 białko

dodatkowo
gałązki świerkowe i wszelkie jadalne ozdoby, cukierki, koraliki, perełki itp.

Przygotowanie:
PIERNICZKI:
Wszystkie składniki zagniatamy w misce na gładkie, łatwo odchodzące od ręki ciasto (nie podsypujemy dodatkową mąką). Przygotowane ciasto rozwałkowujemy na grubość ok. 4-5 mm (w razie potrzeby TERAZ podsypujemy mąką) i wykrawamy pierniczki o dowolnym kształcie. Gotowe ciasteczka przekładamy na wyłożoną pergaminem blaszkę i pieczemy przez 8-9 minut w piekarniku nagrzanym do 180°C (funkcja termoobiegu).

LUKIER:
Jajko dokładnie myjemy, a następnie zanurzamy w gorącej wodzie na ok. 5 sekund. Białko ubijamy na sztywną pianę, stopniowo dodajemy cukier puder i stale miksujemy. Lukier powinien mieć jednolitą, gładką konsystencję. Dekorujemy.

PIERNIKOWA CHATKA:
Do zrobienia piernikowej chatki użyłam tego samego ciasta. Również rozwałkowałam je na grubość ok. 5 mm i rozpoczęłam od wycięcia dwóch prostokątów (ściany boczne), następnie kolejne 2 prostokąty – nieco większe (dach), na końcu ściany wyższe – prostokąty z górą ściętą na skos. Najlepiej rzućcie okiem na zdjęcie poniżej, myślę, że to jest najlepsza ściąga. Przed upieczeniem możecie dowolnie powycinać okna, okienka lub drzwiczki. Piekłam tak jak pozostałe ciasteczka (8 minut, 180 stopni-termoobieg). Najtrudniejsze (ale wcale nie takie trudne) przed nami – budowa chaty. Gdy pierniki są już zupełnie ostudzone, każdą krawędź ścian smarujemy lukrem i sklejamy. Zanim przejdziemy do konstrukcji dachu, najlepiej odczekać, by lukier dobrze związał ściany. Montaż dachu wymaga najwięcej cierpliwości. Po oblepieniu lukrem, należy podtrzymać go palcami przez jakieś 5 minut. W takim czasie lukier stanie się na tyle gęsty, że z łatwością utrzyma ciężar piernikowego daszku. Na samym końcu przyklejamy komin (4 maleńkie prostokątne ciasteczka) i dekorujemy! Efekt jest fantastyczny, a buzia dziecka, które podziwia tą niewiarygodnie słodką chatkę, niczym z najpiękniejszej bajki – uśmiechnięta od ucha do ucha 😉

zwyczuciemsmaku.pl

zwyczuciemsmaku.pl

zwyczuciemsmaku.pl

zwyczuciemsmaku.pl

zwyczuciemsmaku.pkl

zwyczuciemsmaku.pl

zwyczuciemsmaku.pl

zwyczuciemsmaku.pl

zwyczuciemsmaku.pl

zwyczuciemsmaku.pl

Zasypałam Was dziś zdjęciami, ale nie mogłam się zdecydować, które pominąć 😉

A na koniec najpiękniejszy pierniczek na świecie, bo lukrowany przez mojego szesnastomiesięcznego Syneczka 😉

zwyczuciemsmaku.pl

Zimowo, nastrojowo, świątecznie!

Jak ten czas pędzi nieubłaganie… I znowu zima! I znowu uwielbiany przeze mnie przedświąteczny czas, zapach czekolady, goździków, pomarańczy i mandarynek, oczekiwanie na pierwszy śnieg i białe od szronu poranki. Te ostatnie szczególnie lubię, gdy mogę podziwiać je z okna, z kubkiem ciepłej herbaty w dłoni i w grubych skarpetkach na nogach 😉 Ostatnio tak właśnie wygląda większość moich poranków, bo choroby i zimowe przeziębienia nie opuszczają nas, więc i o spacerach nie ma mowy. Nie byłabym jednak sobą gdybym tego niekończącego się chorobowo-domowego czasu nie wykorzystała do stworzenia czegoś przyjemnego dla oka, nastrojowego i mocno wpisanego w zimowy klimat. Zobaczcie sami… to moja zimowa opowieść.

zwyczuciemsmaku.pl

W tym roku pierwszą zimową ozdobą, jaką udało mi się zrobić, jest zawieszony nad stołem wianek. To bardzo prosta w wykonaniu, a jednocześnie niezwykle piękna, strojna i okazała dekoracja. Do jej wykonania użyłam gotowego, białego wianka wiklinowego. Jest całkiem spory bo jego średnica to 45 cm. Zawiesiłam go na białych tasiemkach, które umocowałam na wkręconym do sufitu haczyku. Później to już czysta improwizacja. Powyciągałam pudła ze świątecznymi świecidełkami i bombkami, które ozdabiałam koronką w zaszłym roku. Do tego trochę białych piórek i jeszcze odrobina cierpliwości, bo każdy bibelot należy przewiązać żyłką, a tę następnie zamocować do wianka. Tak krok po kroku, by powstawało coś pięknego. Efekt końcowy jest naprawdę zachwycający, a moi pierwsi przedświąteczni goście byli szczerze oczarowani.

zwyczuciemsmaku.pl

zwyczuciemsmaku.pl

zwyczuciemsmaku.pl

zwyczuciemsmaku.pl

zwyczuciemsmaku.pl

zwyczuciemsmaku.pl

Później był kolejny wianek. Także wiklinowy, tyle, że dużo mniejszy. Do ozdobienia go podobnie jak poprzednio wykorzystałam to, co aktualnie miałam w domu. Stare perły, malutkie bombeczki, brokatowe gwiazdki. Był jeszcze jeden wianek. Zrobiony z beżowego wełnianego swetra o grubym splocie, z motywem warkocza. Ozdobiłam go perełkami i szklanymi koralikami, a także dużą kokardą w kolorze cappuccino. Nie zdążyłam go jednak sfotografować, bo sprezentowałam go przyjaciółce z dzieciństwa. Jeśli zdążę zrobić jeszcze jeden, to na pewno go tutaj pokażę. Był piękny i niespotykany.

zwyczuciemsmaku.pl

zwyczuciemsmaku.pl

zwyczuciemsmaku.pl

zwyczucemsmaku.pl

zwyczuciemsmaku.pl

zwyczuciemsmaku.pl

Poza tym dużo szyszek, cyprysy w otulonych kocem i piórkami osłonkach, lampiony, świece i światełka. Grube i ciepłe pledy, poduszki, których u mnie nigdy dość, aromat pomarańczowej kawy, pyszne jedzenie i można wyglądać pierwszej gwiazdki!

zwyczuciemsmaku.pl

zwyczuciemsmaku.pl

zwyczuciemsmaku.pl

zwyczuciemsmaku.plA w kolejnym poście postaram się Wam pokazać mój kominek.

zwyczuciemsmaku.pl