Pierwsze przyjęcie dla dziecka, czyli jak stworzyć ciekawą dekorację, która oczaruje nie tylko Malucha!

zwyczuciemsmaku.pl

Minął rok odkąd jestem mamą. Nie wiem, kiedy ten czas upłynął, ale niewątpliwie był to czas wielkiej radości i szczęścia dla całej naszej Rodziny. Pierwsze urodziny mojego dziecka, jeszcze nie tak dawno wydawały mi się bardzo odległe. Spokojnie planowałam co w tym dniu będziemy robić, jak ozdobimy mieszkanie, jak sprawimy, by nasz Maluch czuł się tego dnia wyjątkowo. Planów było dużo, a czasu coraz mniej… i dopiero, na miesiąc przed wielkim dniem, zainspirowana nietuzinkową pasją mojej koleżanki ze studenckich lat, wpadłam na pomysł, że to właśnie latający balon będzie tym, co oczaruje mojego Syna. I oczarował! Nie tylko jego! Myślę, że będzie to ciekawa propozycja dla wszystkich tych, którzy cenią sobie ręczne wykonywanie ozdób. Może tym razem ja kogoś zainspiruję…? Uprzedzam, że do wykonania tego gadżetu, należy uzbroić się w odrobinę cierpliwości i zarezerwować sobie dłuuugi wolny wieczór, ale myślę, że warto! Oceńcie sami. Mam nadzieję, że ten wyjątkowy balon będzie pomyślną wróżbą dla mojego Synka i w przyszłości dane mu będzie przemierzać świat wzdłuż i w szerz w poszukiwaniu zupełnie magicznych i pięknych miejsc.

Do przygotowania latających balonów wykorzystałam:
papierowe klosze do lamp
stare lampiony, które posłużyły za kosze (usunęłam z nich szklane wkłady i uchwyt)
kilka metrów kolorowych tasiemek
pieluszkę
igłę i nici
szpilki
przezroczystą taśmę klejącą
waciki kosmetyczne
niewielkie maskotki

zwyczuciemsmaku.pl

A oto jak to zrobić:
Na szczycie rozłożonego klosza symetrycznie przyszywamy tasiemki (powinny swobodnie zwisać). Każdą z tasiemek przyklejamy do klosza (na jego środku) przezroczystą taśmą klejącą. Końce tasiemek zawijamy o atrapę gondoli balonu i przyszywamy. Należy zrobić to bardzo precyzyjnie, gdyż wszystkie tasiemki powinny być przyszyte na tej samej długości. Z pieluszki wycinamy kwadraty o boku 9 cm. Na ich środku układamy 2 płatki kosmetyczne, a następnie zbieramy każdy z boków i przewiązujemy ozdobną taśmą. Tak przygotowane sakiewki przyszywamy do atrapy kosza. Na koniec pozostało nam udekorowanie balonu. Ja użyłam do tego żółtych tasiemek o różnych odcieniach. Każdą z nich symetrycznie podpięłam szpilkami, tak by lekko opadały tworząc „falę”. Latający balon gotowy! Brakuje w nim już tylko jakiegoś pluszowego podróżnika!

zwyczuciemsmaku.pl

zwyczuciemsmaku.pl

zwyczuciemsmaku.pl

Dzień pierwszych urodzin naszego Synka był cudowny i pełen wrażeń, a sama dekoracja tak spodobała się Tymusiowi, że postanowiłam pozostawić ją jeszcze na kilka najbliższych dni. Były balony latające, balony dmuchane, girlandy z proporczyków (te również wyszły spod mojej ręki ;)), kolorowe kredki w wazonikach (w taką pogodę kwiaty nie wchodziły w grę), prezenty, owocowy poncz i wreszcie to, co w urodziny być musi – TORT!, a nawet dwa, bo osobny przygotowałam dla gości, a zupełnie wyjątkowy i malutki dla Tymcia. Radość była wielka!

zwyczuciemsmaku.pl

zwyczuciemsmaku.pl

zwyczuciemsmaku.pl

zwyczuciemsmaku.pl

zwyczuciemsmaku.pl

zwyczuciemsmaku.pl

zwyczuciemsmaku.pl

zwyczuciemsmaku.pl

zwyczuciemsmaku.pl

zwyczuciemsmaku.pl

zwyczuciemsmaku.pl

zwyczuciemsmaku.pl

zwyczuciemsmaku.pl

Kawa mrożona z malinami!

Komu kawy? Dla relaksu i ochłody w skwarny dzień, polecam to oto cudeńko! Fantastycznie orzeźwia!

zwyczuciemsmaku.pl

Składniki:
100 ml wody
1 łyżeczka kawy rozpuszczalnej
100 ml śmietanki kremówki 36%
50 ml mleka
1 łyżeczka cukru pudru
kilka malin
listek mięty do dekoracji

Dodatkowo:
Kostki lodu zrobione z zaparzonej kawy (zimną kawę wlewamy do pojemniczka na lód, mrozimy i gotowe)

Przygotowanie:
Wrzącą wodą zalewamy kawę. Studzimy. Mleko podgrzewamy i spieniamy (można to zrobić specjalnym spieniaczem do mleka lub zwyczajną rózgą kuchenną), przelewamy do wysokiej szklanki. Na spienione mleko wlewamy zimną kawę. Wrzucamy 2 kostki kawy. Śmietankę ubijamy, dodajemy cukier puder i jeszcze chwilę miksujemy. Ubitą śmietanę nakładamy na kawę z mlekiem, na niej układamy kolejne 2 kostki zamrożonej kawy, maliny i miętę. Gotowe!

zwyczuciemsmaku.pl

zwyczuciemsmaku.pl

zwyczuciemsmaku.pl

Rustykalny torcik z sezonowymi owocami!

Kakaowy, delikatny biszkopt, puszysta bita śmietana z dodatkiem likieru kokosowego i góra sezonowych owoców. Czy można chcieć czegoś więcej? Uwielbiam to ciasto, a raczej tort, bo jego forma zasługuje na miano tortu. Cudowny letni deser. Niedziela była udana!

zwyczuciemsmaku.pl

Składniki na biszkopt:
6 jajek (osobno żółtka i białka)
6 łyżek cukru
6 łyżek mąki pszennej
2 łyżki kakao
1 łyżeczka proszku do pieczenia
szczypta soli

Przygotowanie:
Białka z solą ubijamy na sztywno. Stopniowo dodajemy cukier, a następnie żółtka. Gdy masa jest puszysta i jednolita, powoli dodajemy przesiane przez sito suche składniki i delikatnie mieszamy szpatułką. Ciasto przekładamy do wyłożonej pergaminem tortownicy. Pieczemy przez ok. 40 minut w piekarniku nagrzanym do 160 stopni C. Po upieczeniu blaszkę z biszkoptem upuszczamy na podłogę z wysokości ok. 50 cm (w ten sposób pozbędziemy się pęcherzyków powietrza i ciasto nie opadnie). Pozostawiamy do ostygnięcia w uchylonym piekarniku. Ostudzone ciasto przekrawamy na pół (blaty ciasta powinny być równej grubości).

zwyczuciemsmaku.pl

Składniki na krem:
600 ml śmietanki kremówki 36%
2 łyżki drobnego kryształu
3 łyżki likieru kokosowego

Dodatkowo:
czerwona porzeczka
jagody
maliny
mięta lub melisa do dekoracji

Przygotowanie:
Śmietankę ubijamy na sztywno. Dodajemy cukier oraz likier i miksujemy na małych obrotach. Połowę śmietany przekładamy na przekrojony biszkopt. Wyrównujemy i układamy owoce. Przykrywamy drugim blatem biszkoptu, dociskamy i nakładamy pozostałą śmietanę. Dekorujemy dużą ilością owoców oraz świeżą miętą lub melisą. Przechowujemy w lodówce.

zwyczuciemsmaku.pl

zwyczuciemsmaku.pl

zwyczuciemsmaku.pl

zwyczuciemsmaku.pl

zwyczuciemsmaku.pl

zwyczuciemsmaku.pl

zwyczuciemsmaku.pl

Wakacji smak!

Nawet się nie obejrzałam, a już prawie połowa lipca. Lato rozpoczęte, a wraz z nim nadszedł cudowny, ciepły, chwilami wręcz upalny i dla wielu beztroski czas. Ja tegoroczny urlop rozpoczęłam już początkiem czerwca i jak to z urlopowym czasem bywa, minął mi zdecydowanie za szybko. Był za to bogaty w piękne krajobrazy, bujną roślinność, lazurowy kolor nieba i wody oraz pyszne jedzenie. A co najważniejsze spędziłam go z moją ukochaną rodziną. Były długie spacery, zabawy na plaży, leniuchowanie pod palmami, kąpiele wodne i wędrówki po pobliskich tawernach, w poszukiwaniu kolejnych pyszności. Nie obeszło się również bez kulinarnych zakupów, bo z każdych wakacji przywożę coś dobrego, co nawet po powrocie do szarej rzeczywistości, przywołuje smaczne wspomnienia 😉

zwyczuciemsmaku.pl

zwyczuciemsmaku.pl

zwyczuciemsmaku.pl

zwyczuciemsmaku.pl

zwyczuciemsmaku.pl

zwyczuciemsmaku.pl

zwyczuciemsmaku.pl

zwyczuciemsmaku.pl

zwyczuciemsmaku.pl

zwyczuciemsmaku.pl

zwyczuciemsmaku.pl

zwyczuciemsmaku.pl

zwyczuciemsmaku.pl

zwyczuciemsmaku.pl

zwyczuciemsmaku.pl

zwyczuciemsmaku.pl

zwyczuciemsmaku.pl

zwyczuciemsmaku.pl

zwyczuciemsmaku.pl

zwyczuciemsmaku.pl

zwyczuciemsmaku.pl

zwyczuciemsmaku.pl